wtorek, sierpnia 01, 2017

W KINIE co się zobaczyło to się...czyli wielki Kapitan Majtas

"Kapitan Majtas: Pierwszy wielki film" (ang.

Captain Underpants: The First Epic Movie), USA, 2017

Lipiec zaowocował kilkoma premierami kinowymi w kategorii film animowany. Nas (mnie i Em) zaintrygował tytuł bajki, na który zamierzałyśmy pójść. Zabawna gra słowna z 'majtasami' w roli głównej wróżyły całkiem niezłą rodzinną rozrywkę. No właśnie wróżyły....


"Kapitan majtas" to animacja z kategorii komedia, opowiada o dwóch chłopcach ze szkoły podstawowej, który swoją niezwykłą przyjaźń mocno pielęgnują poprzez wspólne wymyślanie żartów i psikusów dyrektorowi placówki, oraz pisząc wspólnie komiksy. Głównym bohaterem komiksów jest m.in. tytułowy bohater. Całość początkowo wydaje się się zachęcająca do spędzenia godziny z hakiem. Ale... każda minuta przynosi chaotyczne zdarzenia, niezbyt wyszukane żarty (choć prawdą też jest że chłopców często śmieszą, właśnie żarciki z potrzeb fizjologicznych). Główni bohaterowie George i Harold nie są wyjątkowo śmieszni, ani uroczy, trochę przynudzają.
Dużym plusem jest ciekawa animacja, pełna barw oraz wstawki rysunkowe, Kapitan i Dyrektor w jedym są bardzo zabawni, reszta nijaka.

Niestety. Ale ale... oglądałyśmy to my dziewczyny i może Wasi chłopcy będą mieli inne zdanie.
Dajcie znać czy widzieliście ten film?



Kolorowanka bieliźniano-majtasowa, żeby nie było, że było bardzo źle. Bo i przeciętnej jakości film może zainspirować.... 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 dobrze narysowane... , Blogger